Dziś ciasteczka w kształcie serduszek dla Babci i Dziadka, z okazji ich święta.
Przy obdarowywaniu prezentami zawsze staram się być kreatywna. Jeżeli mam chwilę czasu, staram się dać coś od siebie.
Z okazji święta tych, których tak bardzo kocham, zdecydowałam się na takie oto słodkości. Lukier zabarwiłam nie sztucznymi barwnikami a syropem z malin. Muszę przyznać, że te serca oprócz uroku mają również niezły smak! A może nadadzą się też na nadchodzące walentynki…
4 spore ciastka
Kruche serduszka:
Potrzebne składniki:
¨ 125 g przesianej mąki bezglutenowej lub pszennej, 70 gmasła, 100 ml mleka, ½ łyżeczki soli, ¼ łyżeczki sody oczyszczonej, 1 żółtko, łyżka cukru
¨ lukier: około 300 g cukru pudru, wrzątek, syrop dla koloru i smaku (użyłam malinowego), dodatkowe ozdoby (opcjonalnie)
¨ papier do pieczenia
Sposób przygotowania:
Sypkie składniki, posiekane masło oraz żółtko połącz krótko, a następnie powoli dodawaj mleko. Zagnieć gładkie ciasto. Gdyby za bardzo się kleiło dodaj więcej mąki.
Ciasto rozwałkuj i wytnij serca. Jeżeli posiadasz specjalną foremkę, możesz użyć.
Ciastka przełóż na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.
Piecz w temp. 200 stopni C, około 15-20 minut. Wystudź.
Udekoruj lukrem: do cukru dodaj kilka łyżek wrzątku i wymieszaj do uzyskania gęstej, klejącej konsystencji. Dodaj syrop.
Serduszka udekoruj według własnej inwencji
Smacznego!
Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej
[instagram-feed]
Odkąd rozpoczęłam eksperymenty nad stworzeniem czegoś, co mogłabym jeść nie obawiając się glutenu, gotowanie i pieczenie stało się moją wielką pasją i pozytywną „obsesją”. Pomyślnie udało mi się przebrnąć przez wiele niepowodzeń. Moim udziałem był też niejeden mniejszy czy większy sukces. Wszystko to sprawiło, że dziś w pełni mogę cieszyć się przebywaniem w kuchni i dzieleniem się moimi osiągnięciami z innymi. Jestem szczęśliwą autorką książki, traktującą publikowanie na blogu jak pracę zawodową, dla której wstaję każdego ranka. Moja kuchnia to miejsce bezglutenowe i wegetariańskie oraz coraz częściej zupełnie bezmleczne. Serdecznie zapraszam!
Copyright © Natchniona.pl 2018. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wygląda ślicznie 😀
Świetne, i ty w ogóle jestes swietna, dzieki Tobie zaczęłam częściej zaglądać do kuchni, a ostatnio nawet sama upiekłam ciasteczka podwójnie czekoladowe :), a mam pytanie, czy te ciasteczka formujesz w rekach, czy łyzka, bo mi za Chiny nie chciały się odczepić od łyżki, ale i tak wyszły pyszne, a zważając na fakt, żę mam jeszcze ten tydzień ferie, to zabiore się za te bezy, bo chodzą za mną i chodzą
PS. Urocze masz te dołeczki, nie mogę napatrzeć 
Dziękuję
Ciasteczka formuję ręcznie. Łyżką może się rzeczywiście nie udać, a tak możemy jeszcze zapanować nad ich kształtem. Dłonie można lekko zwilżyć, będzie jeszcze prościej.
Dobrego wypoczynku i udanych wypieków!:P