Kiedyś piekłam bardzo dużo bez, a to dlatego, że szukałam deserów naturalnie bezglutenowych. Kiedy nauczyłam się piec dobre biszkopty, ciasta ucierane, a nawet drożdżowe, bezy odeszły w zapomnienie.
Przy okazji eksperymentów z dynią znalazłam w zapasach opakowanie serka mascarpone i białą czekoladę. Upiekłam chrupiącą, delikatnie ciągnącą, białą czapę uwieńczoną kremem z dodatkiem musu z dyni i soczystymi kawałkami pomarańczy. I zostały po niej tylko pyszne wspomnienia…
Beza z kremem dyniowym
składniki:
beza
– 4 białka w temp. pokojowej
– 180 g cukru
– 1 łyżka mąki ziemniaczanej
– 1 łyżeczka octu winnego
– szczypta soli
krem
– 200 ml musu z dyni
– 250 g serka mascarpone
– 100 g białej czekolady
– 1 łyżka cukru
– 1 pomarańcza
wykonanie:
Blaszkę wyłóż papierem do pieczenia.
Do białka dodaj szczyptę soli i ubij na sztywną pianę. Dodaj stopniowo 3/4 cukru, ciągle miksując. Dodaj ocet, mąkę i dalej miksuj. Na koniec dodaj pozostały cukier i ubijaj jeszcze chwilę na najwyższych obrotach.
Pianę wyłóż na blaszkę. Umieść w piekarniku nagrzanym do 170 stopni C i piecz 1 h. Beza powinna być lekko zrumieniona i chrupiąca, w środku natomiast ciągnąca.
Przygotuj krem: czekoladę rozpuść w kąpieli wodnej i wystudź. Serek zmiksuj z dynią i cukrem, a następnie dodaj schłodzoną czekoladę.
Bezę pokryj kremem, uwieńcz pokrojoną na mniejsze kawałki pomarańczą.
Serwuj po schłodzeniu.
Smacznego!
Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej
[instagram-feed]
Odkąd rozpoczęłam eksperymenty nad stworzeniem czegoś, co mogłabym jeść nie obawiając się glutenu, gotowanie i pieczenie stało się moją wielką pasją i pozytywną „obsesją”. Pomyślnie udało mi się przebrnąć przez wiele niepowodzeń. Moim udziałem był też niejeden mniejszy czy większy sukces. Wszystko to sprawiło, że dziś w pełni mogę cieszyć się przebywaniem w kuchni i dzieleniem się moimi osiągnięciami z innymi. Jestem szczęśliwą autorką książki, traktującą publikowanie na blogu jak pracę zawodową, dla której wstaję każdego ranka. Moja kuchnia to miejsce bezglutenowe i wegetariańskie oraz coraz częściej zupełnie bezmleczne. Serdecznie zapraszam!
Copyright © Natchniona.pl 2018. Wszystkie prawa zastrzeżone.