Kilka dni temu umówiłam się na herbatę z przesympatyczną starszą panią, od której obecnie wynajmuję swój mały kwadrat w stolicy. I chociaż chciałam upiec coś specjalnego, najlepiej z dużą ilością jakiegoś pysznego kremu, zwyczajnie nie starczyło mi czasu. Zrobiłam więc szybki przegląd zapasów i pozostając w temacie mąki kasztanowej wymieszałam niewymagające ciasto bez jajek. Nie oczekując spektakularnych efektów polałam wypiek szybką polewą, zawinęłam kilka kawałków i popędziłam na spotkanie. Pani Basia skwitowała skład ekspresyjnym: coś podobnego!, a po pierwszym kęsie zauważyła, że ciasto powinno nazywać się pychotka! Bo co prawda słodkości o takich nazwach można kupić w cukierni, ale nijak mają się do tego wypieku. Czas upłynął nam bardzo szybko, a pozostałe kawałki miała zdegustować zaprzyjaźniona sąsiadka.
Nie jestem zwolenniczką opisywania ciast jako zdrowe, ale starałam się by ten placek miał całkiem sensowny skład. I tak oto oprócz glutenu, mleka i jajek nie znajdziecie tutaj białego cukru ani kiepskiej jakości tłuszczu. Dodatkowo, w odróżnieniu od wegańskich ciast na occie, to długo zachowuje świeżość- jest wilgotne i pyszne po prostu!
ok 10 kawałków
składniki
polewa (opcjonalnie)
wykonanie
Małą keksówkę wyłóż papierem do pieczenia.
Mąki przesiej ze sobą, połącz z proszkiem, sodą i cynamonem.
Jabłko obierz i pokrój w małą kostkę. Orzechy posiekaj.
Olej rozpuść w garnuszku. Za pomocą blendera połącz dokładnie mus jabłkowy, herbatę, ksylitol, płynny olej i rum.
Płyn przelej do suchych składników i wymieszaj krótko mikserem. Ręcznie wmieszaj orzechy i jabłka.
Ciasto przełóż do foremki.
Piecz 45 minut w temperaturze 180 stopni C.
Gotowe ciasto pokryj polewą. Czekoladę rozpuść w kąpieli wodnej i wymieszaj z mlekiem.
Krój po zupełnym wystudzeniu.
Smacznego!
Uwaga!
W zależności od tego jak słodkiego musu używasz, reguluj odpowiednio ilość ksylitolu.
Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej
[instagram-feed]
Odkąd rozpoczęłam eksperymenty nad stworzeniem czegoś, co mogłabym jeść nie obawiając się glutenu, gotowanie i pieczenie stało się moją wielką pasją i pozytywną „obsesją”. Pomyślnie udało mi się przebrnąć przez wiele niepowodzeń. Moim udziałem był też niejeden mniejszy czy większy sukces. Wszystko to sprawiło, że dziś w pełni mogę cieszyć się przebywaniem w kuchni i dzieleniem się moimi osiągnięciami z innymi. Jestem szczęśliwą autorką książki, traktującą publikowanie na blogu jak pracę zawodową, dla której wstaję każdego ranka. Moja kuchnia to miejsce bezglutenowe i wegetariańskie oraz coraz częściej zupełnie bezmleczne. Serdecznie zapraszam!
Copyright © Natchniona.pl 2018. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Witam, czy jeśli to ciasto zrobię 22 grudnia to „wytrzyma” do 25? Gdzie należy go przechowywać?
I druga rzecz-wolalabym zamienić ksylitol na zwykły cukier-jaką ilość dodać?
Myślę, że najlepiej spożyć je w ciągu dwóch dni, ale wytrzyma 3. Ja zawinęłabym szczelnie i przechowywała w lodówce. Cukier najlepiej dodać do smaku, ale bardzo podobnie.
Dziękuję.
Czy w takim razie mogłabym prosić o podpowiedź, które ciasto można zrobić z takim kilkudniowym wyprzedzeniem?
Pewnie, ale nie mam pojęcia w co celować
Czy to ma być ciasto bez jakiś konkretnych składników? Szarlotka miałaby się dobrze, ale podejrzewam, że jesteśmy przy tematyce świątecznej? Najlepiej upiec coś wilgotnego albo ciasto przełożone kremem. One stają się lepsze z każdym dniem (oczywiście w granicach rozsądku :)).
A jak ten mus jabłkowy zrobić? Po prostu zmiksować surowe jabłka?
Ugotowane
Obrać, wrzucić do garnka, dodać odrobinę wody czy tłuszczu i rozgotować jak do szarlotki. Następnie zblendować. Taki przecier można też kupić w sklepie.
A mi wyszedł dobry zakalec
Ciasto wyszło rewelacyjne. Zamiast sody użyłam proszku do pieczenia. Nie miałam mąki kasztanowej więc zastąpiłam ją mąką migdałową i teff. Naprawdę pycha. W piątek piekę już na święta, więc zrobię z podwójnej porcji
Pozdrawiam
Super ♥
Ciasto mega pyszne , proste i co najważniejsze zawsze mi wychodzi
mogę z czystym sumieniem powiedzieć że nie wyobrażam sobie leniwej niedzieli bez tego ciasta i pachnącej kawki
Czy można zastosować jakąś inną mąkę bezglutenową? Bo wiele w domu posiadam ale akurat kasztanowej brak 😉
Nie gniewaj się proszę Weroniko, bo czepiam się drugiego Twojego ciasta, ale …Skusił mnie epitet pychotka… Upiekłam to ciasto. No, złe nie jest, ale…Czy w przepisie nie wkradł się błąd? Dałam zgodnie z nim 1 łyżeczkę cynamonu ( w przepisie 1 do 2) i ciasto jest gorzkie. Dopiero po upieczeniu zdałam sobie sprawę , że do od lat pieczonej szarlotki z całej regularnej blachy i 2 kg jabłek daję tyle samo cynamonu co tu na 200 gram maki. Bo że zakalec wyszedł, to już moja wina, albo piekarnika, Ale gorzki smak? Na pewno nie z mąki. Robię z niej naleśniki i kasztaniaki i wszystko OK.
Przykro mi z powodu zakalca, to ciacho robiłam już kilka razy i te proporcje zawsze są ok. Używam cynamonu „Magros”. Może to sprawa wadliwej sody?
Dziewczyny przeciez to maka kasztanowa jest gorzka i nie ma tu z goryczką nic wspólnego cynamon. Jeśli używa się mąki kasztanowej to trzeba sie pogodzić z goryczką.
Jedna łyżeczka na całe ciasto to dużo? Myślę że to malutko, ja łyżeczkę cynamonu spokojnie jem z porcją owsianki 😀
Mi raz wyszło gorzkie ciasto, ale wtedy to była wina za duzej ilości sody i proszku, polecam sprawdzić jednak ten trop:)
Sody nie dałam wcale, tylko jak któraś z tu poprzedniczek proszek do pieczenia, z Celiko. Się upieram, że taka ilość cynamonu zadecydowała. Ciasto smakuje jak gorzki Bożonarodzeniowy piernik. Ja jem, ale domownicy nie chcą.
Rozumiem, szkoda.
U mnie też całkiem smaczny zakalec
Tez zakalec wyszedł….nie wiem co zle zrobiłam?? Dodalam.skrobie ziemniaczana to jest yo samo co mąka …z tego co google mówi….piejarnik był nagrzany ….czy mozna zjakas inna maka sprobowac zamiast skrobii?
Fajny przepis, mąkę ziemniaczaną jeszcze można zastąpić, ale niestety ten proszek (nieważne czy bezglutenowy, czy glutenowy) do pieczenia , mocno mi szkodzi… No nic szukam dalej.
180 stopni z termoobiegiem,czy bez?
Czy zamiast maki ziemniaczanej mozna dac 200 g samej kasztanowej albo mieszac z kokosowa?