Rano przed wyjściem z domu upiekłam mały bochenek. Zdążyłam złapać malutką kromkę, utrzeć hummus i wpakować w słoiczek. Sama zastanawiam się czy nie lubię się wysypiać.
Dawno temu w szafce poniewierało się tahini. Niezużyte wylądowało tam gdzie nie powinno i słuch o paście zaginął. Naprawiłam błąd, dwa dni wstecz spotkałyśmy się oko w oko trochę przypadkiem na eko półce. Będzie hummus!
Kawałek pieczywa zamiast noża, w pogotowiu oliwa, sporo czosnku w środku – nie mam więcej oczekiwań ;>
dwa słoiczki
Hummus
składniki:
– 90 g suchej ciecierzycy, dużo wody
– 120 g tahini*, 50 ml zimnej wody, sok z ćwiartki cytryny, 20 ml dobrej jakości oliwy z oliwek, 2 ząbki czosnku lub więcej, sól morska
– pyszne pieczywo
wykonanie:
Ciecierzycę namocz w szklance wody i pozostaw w większej misce na całą noc.
Rano odlej wodę, zalej nową i zagotuj. Pozostaw na ogniu min. 30 minut. Ciecierzyca będzie gotowa kiedy z łatwością rozgnieciesz jedno ziarenko i uzyskasz w palcach kremową konsystencję. Wtedy nadaje się na hummus. Odsącz.
Ciecierzycę, tahini, sok z cytryny i czosnek umieść w blenderze i zmiksuj. Wlewaj oliwę, następnie wodę i miksuj tak długo dopóki masa stanie się kremowa, jednolita, łatwa do smarowania. Dopraw solą.
Miseczkę hummusu podawaj z pieczywem. Przyda się oliwa do polania i ziarno sezamu. Możesz przechować kilka dni w lodówce, szczelnie zamknięty.
Smacznego!
*pasty sezamowej
Upiekłam bochenek starym sposobem, dodając sporą garść siemienia lnianego. Wyrośnięte ciasto uformowałam w dużą podłużną bułkę i wykręciłam lekko jak ściereczkę nadając ciekawą formę.
Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej
[instagram-feed]
Odkąd rozpoczęłam eksperymenty nad stworzeniem czegoś, co mogłabym jeść nie obawiając się glutenu, gotowanie i pieczenie stało się moją wielką pasją i pozytywną „obsesją”. Pomyślnie udało mi się przebrnąć przez wiele niepowodzeń. Moim udziałem był też niejeden mniejszy czy większy sukces. Wszystko to sprawiło, że dziś w pełni mogę cieszyć się przebywaniem w kuchni i dzieleniem się moimi osiągnięciami z innymi. Jestem szczęśliwą autorką książki, traktującą publikowanie na blogu jak pracę zawodową, dla której wstaję każdego ranka. Moja kuchnia to miejsce bezglutenowe i wegetariańskie oraz coraz częściej zupełnie bezmleczne. Serdecznie zapraszam!
Copyright © Natchniona.pl 2018. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Jak upiec taki chleb??
http://www.natchniona.pl/chleb-od-swieta Niestety bez zakwasu, ale zawsze domowy, świeży i pachnący. Można jak na pierwszy raz zmniejszyć składniki o połowę.
hummus wyszedł dobrze. Robiłam go po raz pierwszy w życiu.
Delikatna struktura. Ponieważ bardzo lubię świeżą natkę pietruszki dodałam trochę do pasty.
Jeśli mogę, pozwolę sobie na podzielenie się drobną uwagą.
Teść, który jest smakoszem hummus sugeruje, że śmiało można dodać znacznie więcej czosnku i troszkę więcej soku z cytryny. Wówczas smak będzie wyraźniejszy.
Tahin może do najtańszych składników nie należy, ale mąż przeliczył, że bardziej opłaca się taki hummus zrobić zamiast cały czas jeść żółty ser. W końcu ciecierzyca jest bardzo bogatym źródłem białka, które często wśród wegetarian świetnie zastępuje białko zwierzęce.
Sumując, kolejny raz dziękuję za inspirację i fajny przepis.
pozdrawiam:)
Przyznam, że kolejnego dnia dodałam jeszcze więcej oliwy i czosnku i upiekłam do tego paluszki grissini na przedobiadową przystawkę. Ja również robiłam hummus pierwszy raz :)!
A jak upiec paluszki grissini?