Miniony weekend spędziłam w Warszawie, gdzie nie tylko gotowałam pod okiem mistrza kuchni roślinnej Michała Gniłki, ale też spacerowałam z przyjaciółkami po nieoświetlonych Łazienkach, wibrującym Nowym Świecie i śmiałam do rozpuku przy naszym ulubionym Tabu. Odwiedziłyśmy pyszny i jak zwykle zatłoczony Tel Aviv i deptałyśmy spadające liście. W poszukiwaniu składników na zupę wstąpiłyśmy do sklepu, a mi wpadł w oko piękny, pokaźnego rozmiaru makaron z brązowego ryżu. Po powrocie upiekłam kawał dyni i zmiksowałam prosty, aromatyczny sos, którym polałam grube rurki.
dla 3 osób
składniki
• 400 g makaronu bezglutenowego
• 500 g pure z dyni
• 2 szklanki domowego bulionu roślinnego
• 2 duże cebule (i oliwa do smażenia)
• ¼ korzenia selera
• 2 łyżki sosu tamari
• 2 łyżeczki curry
• ½ łyżeczki gałki muszkatołowej
• sól himalajska do smaku
• prażone orzechy włoskie jako posypka
wykonanie
Cebulę pokrój dowolnie i podsmaż na odrobinie rozgrzanej oliwy. Następnie dolej kilka łyżek wody i podduś jeszcze chwilę. Na cebulę zetrzyj selera, dodaj tamari i pozostaw na małym ogniu na kilka minut.
Pure z dyni zmiksuj z bulionem, a następnie dodaj mieszankę z patelni i ponownie zmiksuj na jednolity krem.
Dopraw do smaku.
Ugotowany makaron polej sosem i posyp prażonymi orzechami.
Smacznego!
Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej
[instagram-feed]
Odkąd rozpoczęłam eksperymenty nad stworzeniem czegoś, co mogłabym jeść nie obawiając się glutenu, gotowanie i pieczenie stało się moją wielką pasją i pozytywną „obsesją”. Pomyślnie udało mi się przebrnąć przez wiele niepowodzeń. Moim udziałem był też niejeden mniejszy czy większy sukces. Wszystko to sprawiło, że dziś w pełni mogę cieszyć się przebywaniem w kuchni i dzieleniem się moimi osiągnięciami z innymi. Jestem szczęśliwą autorką książki, traktującą publikowanie na blogu jak pracę zawodową, dla której wstaję każdego ranka. Moja kuchnia to miejsce bezglutenowe i wegetariańskie oraz coraz częściej zupełnie bezmleczne. Serdecznie zapraszam!
Copyright © Natchniona.pl 2018. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Gdzie kupiła pani ten makaron? Ja aby widzę te najbardziej popularne ://