– co to takiego?
– tapioka
– czyyyli?
– no nie wiesz? skrobia z bulwy manioku!
Mieliśmy straszny ubaw, kiedy gotowałam pierwszy tapiokowy pudding. Choć nazwa może brzmieć tajemniczo, skrobia jest dziecinnie prosta w obsłudze. To trochę jak z naszą mąką ziemniaczaną, można z niej wyczarować ekspresowy, domowy budyń, który lubią dzieci i dorośli. Trzeba jednak przyznać, że ten nieco orientalny nie ma sobie równych. Kremowa konsystencja i delikatne, przezroczyste kuleczki sprawiają, że po zjedzonej porcji gotujesz następną. Do kompletu pokusiłam się o warstwę porzeczkowej galaretki, od której równie łatwo się uzależnić. Gorąco polecam!
4 pucharki
Pudding z tapioki z roślinną galaretką
składniki
pudding
– 1/2 szklanki perełek tapioki
– 2,5 szklanki mleka roślinnego
– 1/4 szklanki syropu z agawy
galaretka
– szklanka mrożonych owoców
– 2 szklanki wody
– syrop z agawy do smaku
– 1/2 łyżeczki agaru
wykonanie
Tapiokę zalej mlekiem i odstaw na godzinę. Po tym czasie przelej do garnka, dodaj syrop i doprowadź do wrzenia. Gotuj do miękkości czyli około 10 minut. Mieszaj regularnie aby uniknąć przywierania kuleczek. Przestudź, a następnie przełóż do 4 pucharków i ostudź całkowicie.
Przygotuj galaretkę. W garnku umieść owoce, wodę i tyle syropu (czy każdego innego słodzika) ile lubisz. Wrzącą mieszankę posyp agarem, zamieszaj i pozostaw na 8 minut. Upewnij się, że nie powstała żadna grudka, zdejmij z ognia i przestudź. Kiedy zacznie żelować, pokryj puddingi warstwą galaretki. Schłódź w lodówce.
Smacznego!
Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej
[instagram-feed]
Odkąd rozpoczęłam eksperymenty nad stworzeniem czegoś, co mogłabym jeść nie obawiając się glutenu, gotowanie i pieczenie stało się moją wielką pasją i pozytywną „obsesją”. Pomyślnie udało mi się przebrnąć przez wiele niepowodzeń. Moim udziałem był też niejeden mniejszy czy większy sukces. Wszystko to sprawiło, że dziś w pełni mogę cieszyć się przebywaniem w kuchni i dzieleniem się moimi osiągnięciami z innymi. Jestem szczęśliwą autorką książki, traktującą publikowanie na blogu jak pracę zawodową, dla której wstaję każdego ranka. Moja kuchnia to miejsce bezglutenowe i wegetariańskie oraz coraz częściej zupełnie bezmleczne. Serdecznie zapraszam!
Copyright © Natchniona.pl 2018. Wszystkie prawa zastrzeżone.
A gdzie można kupić tapiokę?
W sklepie ze zdrową żywnością i oczywiście w internecie
Bardzo bym prosiła o więcej wpisów z tapioką w przyszłości
bardzo ją lubię ale brakuje mi pomysłów jak ją wykorzystać