Papier ryżowy, to taki twór, w który można zawinąć niemal wszystko. Choć potrzeba chwili by zrolować porządne summer rolls, zapewniam, że cała zabawa jest warta zachodu. Mając pod ręką miskę pierwszych truskawek, nie mogłam powstrzymać się przed upchnięciem ich w moich pękatych, śniadaniowych rulonach. Wykorzystałam też liście rzodkiewki z ogródka, orzeźwiające łodygi selera naciowego i ulubione, rumiane tofu. Takie kolorowe kąski cieszą oko i na pewno sprawdzą się na niejednym, letnim przyjęciu. Starannie zawinięte nadadzą się też na lunch do pracy czy szkoły. Do dzieła!
20 rulonów
składniki
tofu i marynata
pozostałe
sos
wykonanie
Tofu pokrój w paski i polej marynatą powstałą ze zmieszania musztardy i sosu. Usmaż na złoty kolor. Makaron ugotuj według instrukcji na opakowaniu. Dobrze odsącz.
Zieleninę, pokrojony w słupki seler i plasterki truskawek osusz ręcznikiem papierowym, co ułatwi rolowanie.
Głęboki talerz napełnij wodą i zanurz w niej pierwszy arkusz. Połóż na desce i przetrzyj suchym ręcznikiem papierowym. Na środku ułóż truskawkę i oprósz całą powierzchnię sezamem. Następnie przykryj środek listkiem, a następnie ułóż makaron, tofu, seler i jeszcze plasterek truskawki. Składniki przykryj z dwóch stron papierem, a następnie ciasno zwiń w rulon. W ten sposób przygotuj wszystkie summer rolls.
Przed podaniem przygotuj zmieszaj wszystkie składniki na sos i podawaj do moczenia rulonów.
Smacznego!
*sos dodatku bez pszenicy
Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej
[instagram-feed]
Odkąd rozpoczęłam eksperymenty nad stworzeniem czegoś, co mogłabym jeść nie obawiając się glutenu, gotowanie i pieczenie stało się moją wielką pasją i pozytywną „obsesją”. Pomyślnie udało mi się przebrnąć przez wiele niepowodzeń. Moim udziałem był też niejeden mniejszy czy większy sukces. Wszystko to sprawiło, że dziś w pełni mogę cieszyć się przebywaniem w kuchni i dzieleniem się moimi osiągnięciami z innymi. Jestem szczęśliwą autorką książki, traktującą publikowanie na blogu jak pracę zawodową, dla której wstaję każdego ranka. Moja kuchnia to miejsce bezglutenowe i wegetariańskie oraz coraz częściej zupełnie bezmleczne. Serdecznie zapraszam!
Copyright © Natchniona.pl 2018. Wszystkie prawa zastrzeżone.