Nikt nie ma chyba wątpliwości, że na wielkanocnym stole, pierwsze skrzypce gra kwaskowaty, gęsty żurek na prawdziwym zakwasie. Jednak przepis na tradycyjną zupę pojawił się kilka lat temu, a w zeszłym roku wzbogaciłam go jeszcze pieczonymi pulpecikami jaglanymi, podkręconymi majerankiem. Jako, że Święta trwają dwa dni, pomyślałam, że poniedziałek można uczcić iście wiosennym, zielonym kremem, uwieńczonym czymś specjalnym. W gorącym tłuszczu zanurzyłam więc cienkie plasterki topinamburu, uzyskując rumiane, złociste, chrupiące chipsy, które idealnie prezentują się z listkami szpinaku i strużką oliwy.
6 porcji
składniki
wykonanie
Warzywa (oprócz cebuli i groszku) wyszoruj dokładnie i pokrój na mniejsze kawałki. Przełóż do garnka, zalej taką ilością wody aby pokryła warzywa i ugotuj do miękkości, ale nie rozgotowuj ich. Cebulę zrumień na patelni.
Wszystkie składniki zmiksuj na jednolity krem. Dodaj 2 łyżki oliwy, syrop z agawy i dopraw do smaku.
Topinambur pokrój w cienkie plastry, usmaż w głębokim tłuszczu lub upiecz w piekarniku do zrumienienia.
Krem podawaj z chipsami, polany strumyczkiem oliwy i syropu z agawy.
Voila!
Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej
[instagram-feed]
Odkąd rozpoczęłam eksperymenty nad stworzeniem czegoś, co mogłabym jeść nie obawiając się glutenu, gotowanie i pieczenie stało się moją wielką pasją i pozytywną „obsesją”. Pomyślnie udało mi się przebrnąć przez wiele niepowodzeń. Moim udziałem był też niejeden mniejszy czy większy sukces. Wszystko to sprawiło, że dziś w pełni mogę cieszyć się przebywaniem w kuchni i dzieleniem się moimi osiągnięciami z innymi. Jestem szczęśliwą autorką książki, traktującą publikowanie na blogu jak pracę zawodową, dla której wstaję każdego ranka. Moja kuchnia to miejsce bezglutenowe i wegetariańskie oraz coraz częściej zupełnie bezmleczne. Serdecznie zapraszam!
Copyright © Natchniona.pl 2018. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Właśnie dzisiaj myślałam o tym żeby zrobić samemu chipsy. A teraz myślę żeby zrobić je z tą zupą 😉 Na pewno wypróbuję