Ot tak, kolacja dla pięciu osób z okazji… wygospodarowania chwili czasu.
Od dawna miała być marchewkowa, nowatorska, inna, bo takiej jeszcze nie jadłam. Znalazłszy potrzebne produkty tylko i wyłącznie w mojej malutkiej miejscowości, pochyliłam się nad garnkiem pełnym bulgoczącego wywaru.
Marchewkowa zupa krem- najlepsza ze stosem świeżych grzanek i świeżo siekanymi ziołami. Voila!
5 sytych porcji
Zupa krem z marchewki
składniki:
– 1, 5 l wody, 1 kg marchewki, 1 seler, 1 duża cebula, 3 liście laurowe
– bukiet świeżych ziół: tymianek, natka pietruszki, bazylia a także oliwa z oliwek i dobrej jakości sól morska
– szklanka mleka ryżowego
wykonanie:
W dużym garnku zagotuj wodę. Seler obierz ze skóry i pokrój na duże kawałki. Marchewkę obierz skrobaczką i pokrój w grube plastry. Dodaj liście laurowe i świeże zioła razem z łodyżkami. Gotuj na małym ogniu około 1 godziny, aż wywar nabierze aromatu i koloru a warzywa zmiękną.
Cebulę pozbaw łupiny u pokrój w cienki talarki. Dodaj do zupy. Po 10 minutach, zanurz łyżkę w soli i mieszaj zupę. Dodaj 1/3 szklanki oliwy. Całą mieszankę zmiksuj. Wypełnij mlekiem ryżowym dla gładkiej konsystencji.
Podawaj z dużą ilością grzanek z drobno pokrojonego pieczywa podpieczonego na suchej patelni i świeżo siekanymi ziołami.
Smacznego!
Tymi słowami zaczyna się książka mojej Mamy. Uważam, że doskonale pasują one również do mojej historii. Kiedy poszłam do szkoły, od rówieśników odróżniał mnie wyraźnie niższy wzrost i bardzo szczupła sylwetka.
Czytaj więcej
[instagram-feed]
Odkąd rozpoczęłam eksperymenty nad stworzeniem czegoś, co mogłabym jeść nie obawiając się glutenu, gotowanie i pieczenie stało się moją wielką pasją i pozytywną „obsesją”. Pomyślnie udało mi się przebrnąć przez wiele niepowodzeń. Moim udziałem był też niejeden mniejszy czy większy sukces. Wszystko to sprawiło, że dziś w pełni mogę cieszyć się przebywaniem w kuchni i dzieleniem się moimi osiągnięciami z innymi. Jestem szczęśliwą autorką książki, traktującą publikowanie na blogu jak pracę zawodową, dla której wstaję każdego ranka. Moja kuchnia to miejsce bezglutenowe i wegetariańskie oraz coraz częściej zupełnie bezmleczne. Serdecznie zapraszam!
Copyright © Natchniona.pl 2018. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Narobiłaś mi ochoty, chyba wiem co jutro będę miała na obied
Zrobiłam zupkę, wyszła pysznaaaaaa!
Nie dodawałam tylko mleka ryżowego,ale i tak wyszła gęsta:)
Witam,
co innego zamiast mleka ryżowego mogę dodać?